Czasami wydaję mi się, że jestem zbyt naiwna.
Poznam kogoś, zaczną się pierwsze wypady, rozmowy o niczym, śmianie się razem, płakanie...
I to zawsze mi wystarczy do rozmów o wszystkim, życiu, do wyjawiania sekretów.
Zawsze myślałam, że potrafię poznać komu mogę zaufać, a komu nie.
Zawiodłam się 1 raz, później 2.. 3.
Obiecałam sobie od wtedy, że nie będę już nigdy więcej mówić o wszystkim osobom które budzą we mnie najmniejsze zwątpienie, bądź najmniejszy strach.
Obiecałam sobie też, że nie będzie 4 razu. Przecież z nikim już tak nie postępowałam, nikomu od razu się nie zwierzałam z tego co mnie najbardziej gryzie, a może i nawet o tym co najmniej.
P R A W D A.
Nie skrzywdziła mnie osoba, którą znam od dwóch tygodni czy miesiąca. Skrzywdziła mnie, oszukała i najbardziej zraniła osoba, której zaufałam jako pierwszej tak naprawdę odkąd się urodziłam, może to śmieszne, ale tak. Odkąd się urodziłam, kiedy ją poznałam, wiedziałam... eh, że mnie nie zawiedzie.
Myślałam, że to moja najlepsza przyjaciółka, jeszcze wtedy wierzyłam w coś takiego. Śmieszne.
Tak naprawdę nigdy jej nie znałam. To była tylko taka... reklama?
Reklamowała siebie przez długi czas, a kiedy zaczęły pojawiać się efekty, pojawiły się również skutki uboczne.
Czuję się jak w reklamie Coca-Coli, śmieszne no nie? Szkoda, że prawdziwe.
Kiedy zaczęłam ją kupować, była... nie wiem, pyszna/smaczna/słodka?
Nagle zaczęły się bóle zębów, łamanie się, ich słabość, jeszcze silniejsze bóle brzucha, wymioty od nadmiaru jej.
Pierwsza wizyta u dentysty jak pierwsze posłuchanie rozumu zamiast serca, długa wizyta.
I teraz zamiast na starość mieć zdrowe zęby, będę miała sztuczne zęby.
Zostałam oszukana wiele razy, popełniłam wiele błędów. Za każdym razem gdy było mi źle, ona się produkowała coraz więcej. Co jeden błąd była do niej dosypywana jedna łyżka cukru.
Co jeden błąd robiła się coraz bardziej niezdrowa dla mnie, sztuczna, niszczyła jeden ząb po drugim.
Udawała coś czym nie jest.
Udawała coś czym nie jest.
A ja głupia ją kupowałam, bo nabierałam się na głupią reklamę.
Po prostu jestem łatwowierna i dałam się oszukać jak wiele innych ludzi.
Po 3 latach, chyba zaczęła robić się za słodka. Obrzydliwa...
Coraz bardziej ode mnie odchodziła, tłumacząc się, że to chwilowe problemy.
No ale halo, jakie problemy może mieć Coca-Cola?
Brak słodziku, czy może koniec jej 5 minut?
Sekretów brak, sensacji brak - znajomości brak.
Każde moje słowo, zażalenie było przekazywane innym osobom, nawet nie z mojego środowiska.
Każde moje zwierzenie, zostało wypisane niezmazywalnym markerem w pamięci jakiś ludzi?
I ja dowiaduje się o tym dopiero po 3 letnim stosowaniu tego?
Ostrzegali mnie przed tobą, mimo to ja Ci ufałam. Wyzywali, broniłam.
Krzywdzili, krzywdziłam mocniej. Śmiali się szyderczo, śmiałam się głośniej i charakterystyczniej.
Przyszłaś z problemem, przyjęłam. Nie miałaś się gdzie podziać, również przyjęłam.
Kiedy wydawało mi się, że naprawdę Cię lubią, okazało się, że nie.
To była zwykła akceptacja z przymusu.
Akceptowali Cię, bo byłaś dla mnie ważna, a ja byłam dla nich.
Kiedy zrozumiałam, jaki był twój cel, zrezygnowałam z Ciebie, zaczęli Cię upokarzać.
Kiedy zrozumiałam, jaki był twój cel, zrezygnowałam z Ciebie, zaczęli Cię upokarzać.
Nie mogłaś tego znieść, nawet teraz przepisałaś się specjalnie do innej szkoły, by nie słyszeć tych obelg.
Czy ja będę za tobą płakać? Nie, Ty zacznij płakać, bo to Ty straciłaś osobę na którą mogłaś liczyć w każdej sytuacji.
A morał tej bajki taki, nie ufaj reklamom bo stracisz zęby!
Słodkiej Coca-coli i dużo straconych zębów P., buziaczki!
świetny wpis ! ZAPRASZAM DO MNIE :)
OdpowiedzUsuńa dziękuję bardzo :) wpadnę!
Usuń